Pułapka „pod siebie”

Pułapka „pod siebie”

Autor: Wojtek Spuła grudzień 15, 2025
Widok z dołu na nowoczesne wieżowce w Dubaju, symbol dynamicznego rynku nieruchomości i skalowania inwestycji kapitałowych.

Cześć Inwestorzy,

Jako Polacy mamy w naturze pewną powściągliwość. Kiedy wchodzimy na nowy grunt, wolimy badać go „małą łyżeczką”. Wolimy kupić jedno małe mieszkanie, zobaczyć czy “to działa”, a dopiero potem myśleć o czymś więcej. To nasza narodowa ostrożność.

Ale w chcemy wam pokazać na konkretnych liczbach, że ta strategia w Dubaju jest po prostu… nieopłacalna.

Obejrzyj wideo tutaj: https://youtu.be/xoY6EzblCIY

Lekcja o „sianiu”, czyli dlaczego jedno to za mało

3 lata temu inwestor przyszedł z klasycznym nastawieniem: „Chcę kupić jeden lokal, żeby zacząć powolutku”.

Gdyby został przy swoim planie, dziś miałby jedno mieszkanie i dylemat: sprzedać i zarobić (ale zostać z niczym) czy trzymać i mieć zamrożoną gotówkę? Zamiast tego, po analizie liczb, zdecydował się na strategię „siania”. Wykorzystał elastyczne plany płatności (gdzie nie musisz wykładać 100% gotówki na start) i zamiast jednego lokalu, zakontraktował trzy apartamenty.

Efekt po 3 latach?

To, co wydarzyło się później, to mistrzostwo świata w zarządzaniu kapitałem:

  1. Małe lokale: Sprzedał je z zyskiem, “flipując” w idealnym momencie.
  2. Duży apartament: Zostawił go sobie. Dlaczego? Bo ten lokal zarobił już ponad 90% na wartości, a dzięki zyskom z dwóch mniejszych, ten „diament” w portfelu sfinansował się niemal sam.

Gdyby kupił tylko jedno mieszkanie „na próbę”, nigdy nie miałby takiej elastyczności. Miałby tylko „niedosyt, że skreślił liczby w Totolotku, ale nie wysłał kuponu”.

Pułapka „pod siebie”

Jest jeszcze jeden grzech główny polskiego inwestora. Kupujemy oczami. Wchodzimy do mieszkania i myślimy: „Czy ja bym tu zamieszkał?”.

To błąd. Inwestowanie to nie wybieranie koloru ścian do własnej sypialni. „Jeśli kupujesz inwestycyjnie, to nie ma znaczenia, czy Ty to lubisz. Liczy się stopa zwrotu”. Często to, co nam się podoba (np. małe studio), w danej lokalizacji może być błędem, bo rynek w tym miejscu oczekuje dużych apartamentów dla rodzin.

Nie bądź pierwszy w kolejce do wyjścia

Ważna jest też cierpliwość. Wielu z nas, widząc pierwszy zysk, chce sprzedawać natychmiast. Tymczasem historia pokazuje, że wstrzymanie się ze sprzedażą zaledwie o 10 dni pozwoliło inwestorowi zarobić dodatkowe 100 000 AED.

Dlaczego? Bo nie warto być pierwszym, który sprzedaje w nowo oddanym budynku. Lepiej być 14. lub 15., kiedy rynek już zweryfikuje ceny i pójdą one w górę. To wiedza, której nie zdobędziesz z internetu.

Weryfikacja w terenie

Sceptycyzm jest zdrowy, o ile prowadzi do sprawdzenia faktów, a nie do paraliżu decyzyjnego. Inwestor dziś ma już 11 mieszkań, ale zaczął od tego, że przyleciał i zweryfikował liczby.

Zapraszamy Cię, żebyś zrobił to samo. Przyjedź na 3-dniowy Zjazd Inwestorów w Dubaju.

  • Pokażemy Ci na żywo, jak działa mechanizm „siania”.
  • Zobaczysz różnicę między kupowaniem „pod siebie” a kupowaniem „pod zysk”.
  • Porozmawiasz z ludźmi, którzy już podjeli decyzję i inwestują w Dubaju od lat. 
  • Przestań zgadywać. Przyjedź, policz i zdecyduj.

Zapisz się na najbliższy termin tutaj: https://zjazd-inwestorow.dubaiinvest.pl/

Do zobaczenia na miejscu!

Andrzej, Wojtek i zespół Dubai Invest

Podziel się z innymi cenną wiedzą